Po co uczyć się bezradności?

Musimy czuć, że kontrolujemy nasze życie. Ale wszyscy prędzej czy później znajdują się w sytuacji, na którą nie może wpłynąć. Choroba, starość - czy możesz przygotować się na okoliczności, kiedy musisz zaufać drugiemu, aby zaopiekować się sobą? Tak, do tego trzeba otworzyć swoją bezradność, zbadać to, autor książki "Rok życia", filozof, nauczyciel medytacji Stephen Levin jest pewien. Zwracamy uwagę na podstawowe idee filozofa.

"Ciężko jest mi prosić o pomoc, szczególnie mężczyzn!" "Jestem przyzwyczajony do tego, że moje problemy są tylko moimi problemami, dlaczego mam przecedzić kogoś? W końcu ludzie mają dość do zrobienia. " "Moja matka jest chora, ledwo wychodzę na ulicę, ale kategorycznie zabrania mi się nią opiekować. Jeśli przyniosę jej jedzenie i lekarstwa, wpada w złość i nie chce ich przyjąć. Takie rozpoznanie nie jest rzadkością.

Wielu z nas bardzo trudno jest zaakceptować czyjąś pomoc. Pozwalając, aby ktoś z zewnątrz - nawet żona lub syn - zaopiekował się nami, czujemy, że nie jesteśmy już całkowicie sobą. Część naszego oporu wiąże się z tradycjami rodzinnymi lub kulturowymi: od dzieciństwa zdania takie jak "Dorosły mężczyzna (dorosła kobieta), który powinien siedzieć w swojej głowie powinny (powinny) robić wszystko same" nie nauczą się akceptować pomocy. Coś w nas wierzy, że łatwiej jest służyć innym, niż być przedmiotem troski i oznaczyć we własnej bezradności.

Ale aby poczucie bezsilności nie stało się bezwymiarowe i nie zmieniamy naszego życia w koszmar, musimy otworzyć się na naszą bezradność i zbadać to, mówi Stephen Levin.

Zawsze mamy wybór. "Czujemy się bezradni, ale w rzeczywistości nigdy nie jesteśmy" - wyjaśnia autor. "Zawsze możemy pokazać miękkość, oddać się temu, co się dzieje i uczestniczyć w rzeczywistości, tak jak jesteśmy w stanie. Jest mało prawdopodobne, abyśmy poradzili sobie z tą sytuacją, ale prawdopodobnie będziemy w stanie częściowo porzucić opór, który zmienia sytuację z trudnego na nieznośny ".

Jak zachować otwarte serce, szczerze przyznać, że potrzebujesz pomocy i spokojnie to zaakceptować, skoro nie masz już siły działać samodzielnie? Ucząc się bezradności, sugeruje Steven Levin i zaleca kilka ćwiczeń.

1. Chodź z zamkniętymi oczami. Pozwolić komuś, komu ufasz, poprowadzić cię po domu z opaskami na oczach. Obserwuj uczucia nieufności i strachu. Następnie wykonaj to ćwiczenie samodzielnie, idź sam z zawiązanymi oczami w całym mieszkaniu.

2. Pozwól drugiemu prowadzić w tańcu. Zapisz się na lekcję próbną w tangu lub innym tańcu bliźniaczym. We wszystkich ruchach podążaj za partnerem. To ćwiczenie pomoże ci zobaczyć, w jaki sposób jesteś zależny od kontroli. Będzie trudno, jeśli nie rozluźnisz swojego brzucha i nie oddasz się całkowicie tańcowi.

3. Zaufanie do innych rzeczy. Połóż ręce w dół i pozwól innym karmić lub ubierać się. Obserwuj rosnącą frustrację, ale nie podnoś rąk.

4. Całkowicie odrzuć akcję. Spędź jeden dzień lub większość bez niczego. Bez spraw ekonomicznych i twórczych. Bez seksu, narkotyków i rock'n'rolla. Zobacz, jak umysł pozbawiony bodźców wykazuje niepokój. Rozluźnij brzuch i poddaj się upływowi czasu.

Ćwiczenia te pomogą nam czasami "puścić sytuację" i przyznać, że jesteśmy niedoskonali. Więcej relaksu i zaufania innym, wiedząc, że nie możemy działać w pojedynkę i potrzebować siebie nawzajem.

Zgadzając się być słabym w czymś, zaczynamy mieć lepszy kontakt z ludźmi - ponieważ nie musimy już niczego ukrywać przed nimi.