Energia żywności

Możesz jeść inaczej, ale zasada pozostaje ta sama: wszystko, czego dusza człowieka pragnie, musi być na stole. W przeciwnym razie jest nieszczęśliwy, powiedział słynna psychoterapeuta Luule Viilma w książce "Cukrzyca".

Kto jest zadowolony z prostego, codziennego życia, jest zadowolony ze zwykłego i zwyczajnego jedzenia. Przewód pokarmowy jest łatwiejszy w trawieniu, niż zwykły pokarm, a w organizmie nie ma żużla.

Kto chce, aby życie było interesujące i różnorodne, w każdym stopniu, odmiany w żywności. Daleko jej do tego, czy jest to konieczne i dlaczego. Różnorodność potraw jest idealna dla współczesnych ludzi, ale tylko jeden wie, co tak naprawdę oznacza ta różnorodność. Jedno i to samo zróżnicowane jedzenie jest z łatwością połknięte przez jednego, drugie z powrotem w ten sam sposób. Organizm nie zaakceptował. Jeden taki pokarm był wymagany, drugi nie był wymagany.

Każdy produkt żywnościowy ma swoją własną energię. Przy jednym posiłku wchłaniamy bardziej złożony bukiet energetyczny, niż jedzenie jest bardziej zróżnicowane. Im bardziej osoba pochyla się nad żywnością pochodzenia zwierzęcego, tym silniejszy lęk zostaje stłumiony, co zwiększa wewnętrzną eksplozywność. Niemożność skoncentrowania się całkowicie na jedzeniu, czyli na poświęceniu się wyłącznie jej, okazuje się, że osoba wrzuca do siebie jedzenie, ale to nie znaczy, że jedzenie zostanie strawione. Pospiesznie połykaj jedzenie, chociaż powinno być tam, gdzie powinno być, ale staje się kwaśne i gnijące.

Przez nieuwagę upokarzamy jedzenie, ponieważ sami upokarzamy ludzką nieuwagę. Nie zauważając nawet, zemszczę się na jedzeniu. Uczucie bezsilności, spowodowane tym, że nie jesteśmy w stanie upokorzyć poniżającego, zamienia się w gniew, w wyniku którego żółć się wylewa. Dopiero teraz powściągliwa osoba rozpoczyna proces trawienia pokarmu. Oczywiście nie rekompensuje to szkód spowodowanych zepsutą żywnością.

Jedzenie rekompensuje utratę pozytywnej energii ciała. Równoważy przychodzącą negatywną energię w ciele, a tym samym zapobiega ginięciu ciała. Energia negatywna obejmuje poczucie winy, strach i gniew.

Apetyt na różne potrawy i produkty powstaje jako podświadome pragnienie zrekompensowania braku energii.

Jeśli twój umysł jeszcze się nie otworzył, zwróć uwagę na sygnały ciała i naucz się je wykorzystywać do myślenia i rozpoznawania stresu.

Apetyt zawiera informacje o tym, co się dzieje w tobie, a te informacje są proste:

Jeśli chcesz kwaśnego, to w żywieniu potrzebuje poczucia winy. Jeśli nie uwolnisz się od poczucia winy i nadal będziesz się opierać na kwasie, wtedy nadejdzie czas, kiedy poczucie winy wzrośnie do niezwykłych rozmiarów, stanie się zabójcze, a ty sam staniesz się oskarżycielem. Nie będziesz już ciągnięty do kwaśnego, ale będziesz ciągnąć za słodycze.

Jeśli odczuwasz nieodparte pragnienie słodyczy, to masz wielki lęk. Wymaga doładowania. Spożywanie słodyczy powoduje przyjemny spokój, a przez to słodko staje się niepostrzeżenie środkiem samozadowolenia. Kto jest zbyt uzależniony od słodyczy, kultywuje swoje obawy. Jeśli strach sprawia, że ​​człowiek ucieka przed ucieczką od zła, to nie rezygnuje ze słodyczy, ale z jeszcze większym zapałem zaczyna biec. Spala kalorie. Kto uważa za bezsensowną próżność za stratę czasu, siada i zaczyna myśleć o tym, jak wykorzystać tę akcję. Tymczasem strach przed możliwą porażką karmi się ciastami, kawą, napojami itp. Tym razem strach został nakarmiony, a plan działania dobrze przemyślany i wprowadzony w czyn. Kalorie, prawie nie wydane na pracę umysłową, są przenoszone do magazynu - do tkanki tłuszczowej. Dziwny strach przeradza się w gniew, a nadmiar kalorii przyczynia się do otyłości.

Pragnienie mięsa oznacza, że ​​jesteś rozgoryczony i możesz nasycać zło tylko mięsem. Jeśli zły człowiek nie dostaje mięsa, staje się jeszcze bardziej zły. Zwyczajem jest mięso, które kultywuje złość. Im bardziej jest zły, tym bardziej konsumuje mięso. Niż złośliwość jest bardziej słona, przypieczona i ostrzejsza, solone, usiane i ostrzejsze mięso powinno znajdować się na stole. Jeśli sprawisz, że zły człowiek będzie jadł tylko pokarm roślinny, wtedy pokłoni się, straci na wadze i stanie się coraz bardziej mężczyzną.

Dietetycy i wegetarianie próbują podświadomie ocalić ludzkość, ale zło powstaje z tego jeszcze większego zła. Dlatego mięsożercy i wegetarianie nie wiedzą jak i nie chcą się nawzajem zrozumieć, ale zaczynają narzucać sobie nawzajem swoją słuszność. Zwycięzcami okazują się gniew, a następnie wegetarianie zaczynają spożywać mięso od czasu do czasu, ponieważ czuje, że inaczej nie przetrwa. Strach przed byciem pokonanym przez życie wymaga zwiększonej czujności. Medycyna udowodniła szkodliwość nadmiernego spożycia mięsa, ale zły materialista nadal je mięso przed śmiercią.

Propaganda pokarmu roślinnego jest cudowna, ale lepiej zacząć od wyzwolenia gniewu, bo wtedy automatycznie pojawia się niechęć do mięsa, a to byłoby prawdziwe uczucie, a nie przemoc wobec samego siebie. Wraz z uwolnieniem się strachu znika nadmierny apetyt na słodycze. Z kolei wraz z uwolnieniem poczucia winy traci się potrzebę kwasu. Serce jest już silne.

Istnieją diety na odchudzanie, zakazujące słodyczy i mąki. Warzywa i mięso jedzą tyle, ile potrzebujesz. Ponieważ kalorie potrzebne do ciężkiej pracy fizycznej są łatwiejsze do pozyskania z mięsa, a niezbędna ilość pokarmu roślinnego żołądek po prostu nie zawiera, osoba spożywa mięso, ośmieszając tych, którzy twierdzą, że przynoszą tłuszcz z mięsa. Taka osoba staje się bardziej odważna. Może być tak odważny, że zaczyna gardzić bojaźliwym, a następnie niszczyć go fizycznie lub moralnie, ponieważ jego złość, ignorując ostrzegawczy palec podnoszący się ze strachu, urósł do znacznego rozmiaru. Wkrótce zaczyna się samozniszczenie. Życie po raz kolejny udowadnia, że ​​wszystko, co nadmierne, jest złe.

Każdy marzy o doskonałości. Kto zaczyna posiłek z kwaśną, potem szybko ściąga na słodko, a kiedy słodycze są zjedzone, to na słone. Osoba w stanie stresu zawsze je więcej niż to konieczne. Zjada mieszane - znowu po słone, bierze na słodko, napoje z kwaśną, itp. Jeśli równoważenie stresów z niedorzecznym odżywianiem, wtedy apetyt nie znika, po prostu żołądek nie może dłużej zawierać, apetyt pozostaje.

Jeśli osoba z równą siłą szaleje poczucie winy, strachu i gniewu, to taka osoba musi przestrzegać dokładnego reżimu i diety. Nawet jeśli będzie stale przejadać się, otyłość nie nastąpi. Odsetek tych trzech rodzajów stresu w ciele determinuje apetyt w tej chwili. Powszechnie uważa się, że codzienna rutyna promuje dobre trawienie i wydajność. W rzeczywistości, gdy myślimy poprawnie, czas nie ma znaczenia. Wystarczy z miłością zawrócić do przewodu pokarmowego i do jedzenia z sygnałem z głodnego żołądka.

Możesz długo rozmawiać o związku między apetytem a określoną chorobą. Na początku choroby można powiedzieć, jakie potrawy ktoś chory spożywa, czego nie może jeść i bez których nie może żyć, ale cel książki nie jest tym. Jeśli zrozumiesz zasadę, reszta przyjdzie sama.

Na przykład, wraz z rosnącym poczuciem winy, stale iz przyjemnością opierając się na kwasie, osoba pewnego dnia czuje, że kwaśny nie wchodzi więcej w usta. Ból w jamie brzusznej wskazuje, że wystąpił wrzód trawienny. Poczucie winy zmieniło się w oskarżenie. Teraz człowiek powinien przełączyć się na częste spożywanie mięsa i nabiału, w przeciwnym razie żołądek zacznie się sam jeść. Zwiększona kwasowość, która powstała z ładunków, gwałtownie przyspiesza atak na dostępne mięso, nie pytając, czy jest to jego własne (żołądek), czy cudze (jedzenie). Osoba z wrzodem trawiennym zachowuje się w ten sam sposób. Kiedy zaraza zaczyna krwawić, gniew staje się już bardzo krwiożerczy.

Osoba o zrównoważonym życiu duchowym nie nadużywa jedzenia i przypraw. On nie potrzebuje diety.

Duch nie potrzebuje fizycznego jedzenia. Jedzenie jest potrzebne dla ciała. Ale nie ma ciała bez ducha. Potrzeba pokarmu duchowego także odżywia ciało. Każdy stres ma swoją własną amplitudę wahań, a każda żywność lub danie ma swoją własną. Kiedy się pokrywają, potrzeba ciała jest zaspokojona.